Pasja Ogrodnicza

1 1 20160812 191704 3737

Ogród mój, chociaż nie jest duży (około 400 m2), daje mi i mojej rodzinie wiele radości. Tworzony jest z miłości do roślin i upodobania do aranżowania przestrzeni.

Ogrodnictwo od zawsze było moją pasją, którą zaraziła mnie babcia, obsadzając niewielki skrawek zieleni co roku nowymi kwiatami. Od kiedy pamiętam jednak zachwycały mnie rośliny zimozielone, które świetnie nadają się do formowania rzeźb ogrodowych.


Inspirowałem się również ogrodami francuskimi i angielskimi. Decyzja więc była oczywista, ogród musi być formowany, gdzie królować będą strzyżone kilka razy do roku bukszpany, cisy i żywotniki. Miał być minimalistyczny, jednak gdy poznałem piękno i różnorodność żurawek, host, turzyc i traw ozdobnych, wiedziałem, że będą one uzupełnieniem bogatej szaty roślinnej.

Jak powstawał

Ogólny projekt mojego ogrodu nigdy nie powstał na papierze, zawsze nakreślałem tylko pewne szkice i szybkie rysunki z racji zbyt wielu pomysłów. Wszystko powstawało w głowie, wzorując się i analizując projekty oraz wykonania mistrzów sztuki ogrodniczej, zarówno polskich projektantów, jak i zagranicznych. Ogród nie powstał w ciągu jednego roku, był to czteroletni plan aranżacji poszczególnych rabat. Pracę rozpocząłem od wytyczania rabat i określenia linii trawnika. Szkielet ogrodu stanowią rośliny zimozielone strzyżone w geometryczne formy, przede wszystkim moje ulubione kule oraz stożki z bukszpanu i cisu, ale również kwadraty i liczne spirale z cyprysów. W ogrodzie zawsze znajdzie się miejsce dla moich ulubionych roślin, jakimi są hortensje, zarówno ogrodowe, jak i bukietowe. Stanowią oprócz ozdoby gruntu również wypełnienie licznych donic zdobiących wejście do domu. Ogród jest dość wąski, a obłe rabaty dobrze komponują się dużymi, posadzonymi kilkanaście lat temu tujami formowanymi w walce i kolumny, dzieląc całość na strefy i dodając ogrodowi głębi.

Rabaty

Pierwsza z rabat powstała naprzeciwko frontowej części domu. Z racji jej reprezentacyjnej funkcji postanowiłem obsadzić ją w dużej mierze roślinami zimozielonymi, czyli moim ulubionym i wiernym w formowaniu bukszpanem pospolitym, strzyżonym w kule, stożki i okalającym pień wierzby całolistnej ’Hakuro Nishiki’, stanowiącej centralną część rabaty. Po jej lewej stronie, obok starej tui strzyżonej w kolumnę, posadziłem trzy duże hortensje bukietowe odmiany Limelight, które niezawodnie co roku kwitną od lipca aż do późnej jesieni. Z kolei po prawej stronie rabaty rośnie otoczony kulami z bukszpanu purpurowy klon palmowy. Tło tej rabaty stanowi mur budynku, który porośnięty jest zimozielonym bluszczem oraz winobluszczem, wybarwiającym się jesienią na ognistoczerwony kolor. Dopełnieniem rabaty są posadzone wzdłuż jej linii tawuły japońskie ’Golden Princess’, które średnio raz w miesiącu przycinam w zwarte, żółte kule.

Idąc wzdłuż rabaty, mijamy wejście do szklarni, gdzie latem uprawiane są soczyste pomidory. Punktem głównym na tej rabacie jest obsadzona kulami z bukszpanu śliwa wiśniowa ’Nigra’ – piękne drzewo o bordowych liściach, obsypujące się wiosną licznymi, ciemnoróżowymi kwiatami. Tuż obok ustawione są dwa białe fotele, latem oblegane przez domowników wygrzewających się na słońcu. Wracając do sąsiedztwa domu, po lewej jego stronie dopiero w zeszłym roku powstała rabata składająca się z czterech dużych kul z cisu oraz kul z tawuły japońskiej ’Golden Princess’. Centrum stanowi miłorząb japoński, za nim posadzone zostały moje ulubione hortensje bukietowe ’Magical Candle’.

Trawy

Wypełnieniem wszystkich moich rabat są niesamowicie zjawiskowe trawy ozdobne oraz turzyce. W ogrodzie jest ich kilkanaście odmian. Sadząc je, staram się eksponować falujące i kolorowe faktury każdej z nich. Są one idealnym uzupełnieniem dla zieleni bukszpanu lub żółtych tawuł. Niezastąpiona jest m.in. turzyca Morrowa ’Ice Dance’ lub kostrzewa sina, jak również wyglądająca osobliwie turzyca włosista ’Bronze Form’. Z kolei miękka ostnica cieniutka świetnie współgra z wysoką werbeną patagońską, stanowiąc uzupełnienie szpaleru z hortensji drzewiastej ’Anabelle’. Nie obyło się oczywiście bez okazałych miskantów chińskich ’Gracillimus’, które dodają lekkości i przejrzystości formowanym roślinom.

Potrzeby i plany

Aktualnie największą wadą mojego ogrodu jest brak nawadniania, co znacząco wydłuża czas pracy. Myślę, że teraz, gdy rabaty zostały już określone, przyszedł czas na automatyczne nawadnianie. W planach jest również stworzenie kilku stref w ogrodzie z elementami wodnymi, mam tutaj na myśli wkomponowane w zieleń źródełka i niewielkie fontanny, wprowadzające przyjemny szum.

Łukasz Krej




 


 

 

 

Pisanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_random_image/helper.php on line 85

KALENDARIUM

grudzień 2019
P W Ś C Pt S N
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
Uprzejmie informujemy, że nasz serwis zbiera w sposób
automatyczny informacje i zamieszcza na
urządzeniach końcowych użytkowników pliki cookies.
Wydawnictwo "działkowiec" spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, ul. Bobrowiecka 1,
00-728 Warszawa; tel. 22 101-34-00; fax 22 101-34-20
NIP: 525-22-10-030, REGON: 017220636; KRS 0000010992, kapitał zakładowy 120 000 zł,